Floating in between

"ile jesteś w stanie czekać na niego?"

"a co jeśli on cały czas będzie w pracy?"

"może nigdy nie będzie miał dla Ciebie czasu..."

"może nigdy nie będziesz dla niego priorytetem"

"to jest red flag"

A co jeśli dla mnie to green flag? Co jeśli jego ambicja jest dla mnie cnotą nie do podważenia? 

Coś buduje, czemuś się poświęca. 

Czy następna będę ja? Czy z dumą stanę u jego boku jeśli jest zajęty?

Czy nadal będę go wspierać i w tym wszystkim robić swoje? Tak.

Dlaczego. Bo związek nie jest egoistyczny, związek jest kompromisem. 

Nie oddajesz siebie, ani on nie oddaje się mnie, ani ja jemu. Próbujemy wejść na wspólne pole. Razem je zbudować i je pielęgnować. 

Jeśli dla Ciebie ciągła atencja jest związkiem, to jednak mam inne zdanie.

Jeśli wieczne prezenty i pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa od mężczyzny to mam inne zdanie.

Ale szacunek wzajemny musi być i pozostać. 

To dla mnie jest partnerstwo. Być dla siebie. 


Popularne posty z tego bloga

Strangers

Sen

System.