Sen
Nie przyśniło mi się to. Nie mogło, chciałam Cię bronić w historiach złego zachowania, szukając wspomnień dobroci i miłości. Znalazłam ich tyle, ze coś we mnie pękło, raz a porządnie, po moich łzach spłynęły łzy DESZCZEM. Nie wymyśliłam tego, że uspokoiłeś mój cały system nerwowy. Jednym przytuleniem. To był najlepszy przytulas w całym moim życiu. Był kiedyś jeszcze jeden, teraz po 6 latach był kolejny. Twej dobroci, chęcią poznania mnie ze wszystkimi ważnymi osobami z Twojej rodziny. Karmienia mnie pizzą i tortem. Jako jedyny pytałeś się czy się wyspałam, czy jadłam, bo się martwiłeś że mój stan zdrowia jest średni. Trzymałeś za mnie kciuki i wspierałeś nawet przy durnych badaniach. Rozumiałeś kiedy była rozdrażniona przed okresem, zawsze lekko obracając to w żart, ale zawsze potem obdarowałeś mnie ciepłem. Nie przyśniło mi się że w pierwszym tygodniu naszych rozmów już Cię uważałam za męża, nie widzieliśmy się bo się nie dało, trudno. Ży...